w niej hormony, kochali się pod starym dębem i przemokli do suchej nitki. Z jakim

niezwykle jak na tę okolicę gorąca i wilgotna.
- Świetnie. Gdzie jest Kingsfeld? Wystarczy domysł.
Amy.
- Usiądź. Natychmiast usiądź.
dostała od nich bumerangiem. Paolo wyrósł na bystrego
Sinclaira też nie zawierały żadnych tajemnic.
Na zardzewiałych hakach wisiał stary hamak, a w nim kołysał
się nie ruszą, niczego nie zakosztują. Ich
zrezygnowała ze swoich marzeń. Ale co to ma
skończyłoby się na krzykach i wygrażaniu pięściami.
- Zamierzam jeszcze dzisiaj napisać do Emmy
- To nie ma znaczenia. - Federico pogładził ją po plecach,
niewybaczalny błąd.
Zerwała się, zanim Sebastian zdążył odpowiedzieć, i pobiegła

– Masz zamiar tak stać przez całe popołudnie? – zagadnęła Rainie, nie odrywając wzroku

dochodziła do miejsca, z którego nie było
długo przed poznaniem jego siostry Cynthii.
– Jasne – uśmiechnął się z rozbawieniem.

te wszystkie kobiety, które z taką emfazą wypowiadają się

ale nie miała innego wyjścia. Musiała brnąć dalej.
Ty i mój ojciec! Zrozumiałam!
była w tym odludnym miejscu. Gęste zarośla, ciemne poszycie lasu.

gałęziami wielkiego świerku, nie mógł dostrzec tej osoby.

Nie znała dobrze Rainie. Nazywała ją przyjaciółką, jednak bardziej dlatego, że łączył je Shep
203
kto wie?