Kondor skinął głową.

I to niepokoiło Shepa. Miał na temat Nevady nie najlepsze mniemanie. Podejrzewał nawet, że Smith przekupił
- Przynajmniej dzisiaj - sprostował Nick. Marla patrzyła
Marli wydało sie to rajem. Bezpiecznie. Spokojnie. W
- Dlaczego ze soba nie sypiamy?
na stołeczek i schowała sie za długa suknia w plastykowym
warstewka potu.
Owionęło ją gorące popołudniowe powietrze. Po drugiej stronie ulicy znajdowała się jedyna apteka w mieście,
- Czy jest tu gdzies lustro? -spytała.
Patrzyła, jak Maria pomaga Elizabeth wsiąść na tylne siedzenie wielkiej furgonetki. Elizabeth była
ni¿ z nada¿ania za moda. Łysiał, ale chyba nic sobie z tego nie
- Jestes głupcem, Cahill - mruknał pod nosem. - Jestes
dokumentów. Nie ma samochodu.
pociagajacy - i niebezpieczny.
dwa lata.

żaden z przyjaciół mamy. Ani w ogóle nikt. A on właśnie tak postąpił,

pod ¿akietem, potem zdjeła bluzke i spódnice, zostajac tylko w
Miedziane rondle i przybory kuchenne z nierdzewnej stali
Dios, nie, Ramón, nie! Nie rób tego!

Zamknał oczy i próbował zasnac, ale pod powiekami ciagle

frontowych drzwi, otworzyła je Bea z ziemistą twarzą.
tego nie zrobił? To przecież było takie proste.
Zmierzyła go ostrym spojrzeniem. No, powiedz,

2

zraniła uczucia Darrena, ale ja tylko pogorszyłam
– Jasne. – Skrzywił się. – A skąd masz autograf?
Dziewczyna zamrugała oczami, starając się skoncentrować na tym,